Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
PCUZ radzi: Czy wczesna nauka języków obcych ma sens?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Niektórzy rodzice zapisują swoje dzieci na naukę języków obcych już w żłobku. Czy takie działania przynoszą więcej szkody czy pożytku? Wątpliwości wyjaśnia psycholog z Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych.
PCUZ radzi: Czy wczesna nauka języków obcych ma sens?

Ciekawość jest naturalnym odruchem małego człowieka, który nieustannie poszukuje nowych bodźców i chce poznać otaczający go świat. Do takich umiejętności należy nauka komunikacji poprzez poznanie języka, dlatego niektórzy rodzice zapisują swoje dzieci na kursy językowe prowadzone w żłobku. Czy taka nauka przyniesie wymierne korzyści?

- Jeżeli nasza pociecha ma starsze rodzeństwo i naturalnie je naśladuje, to z pewnością nie należy temu przeciwdziałać. To naturalny odruch. Czym innym jest świadoma nauka języka obcego kierowana do kilkunastomiesięcznego dziecka – informuje Małgorzata Chrzan, psycholog dziecięcy w Polkowickim Centrum Usług Zdrowotnych.

Starając się wychować dwu- czy też trzylatka na geniusza musimy pamiętać o zasadzie równowagi rozwoju intelektualnego i sensorycznego. – Widzę w swojej praktyce przedszkolaki, które świetnie liczą, znają literki i czytają, ale później nie osiągają jakichś spektakularnych sukcesów. Tłumaczę zawiedzonym rodzicom, że za rozwojem intelektualnym nie poszedł rozwój ruchowy i emocjonalny. Dziecko nie potrafi skupić uwagi na dłuższy czas, nie potrafi zrozumieć szkolnych wymogów czy przełknąć porażki. Jednym słowem, rozwój emocjonalny nie nadąża za stymulowanym rozwojem intelektualnym. I później mówimy o tak zwanych zdolnych leniach czy dzieciach nadpobudliwych – dodaje.

Rodzice włączają maluchom bajki w angielskojęzycznych kanałach telewizyjnych i cieszą się widząc, że ich dziecko reaguje na prezentowaną akcję. Jednak jak podkreśla Małgorzata Chrzan, kilkunastomiesięczny mały człowiek nie rozumie takiej bajki, tylko reaguje na dźwięki oraz kolorowe obrazki. Zatem jest to raczej zapychacz czasu niż efektywna nauka języka. Podobnie działają popularne grające kolorowe tablety ze słówkami. - Na własne oczy widziałam jak panie w przedszkolach w dobrej wierze włączają maluszkom angielskie bajki z płyt. To sztuczna sytuacja ze sztucznym głosem i mało wydajny sposób nauki języka obcego – wyjaśnia na koniec psycholog PCUZ.

Języka uczymy się w naturalnym procesie komunikacji, czyli poprzez rozmowę z drugim człowiekiem, powtarzaniem przez niego słów i wyrażeń oraz kojarzeniem określonych słów z danym zachowaniem.

- Jeżeli mamy wątpliwości związane z rozwojem dziecka, warto zwrócić się do fachowców. Psycholog dziecięcy sprawdzi zachowanie malucha i doradzi rodzicom jak stymulować jego prawidłowy rozwój – zachęca Mariola Kośmider, dyrektor PCUZ. Realizowany przez Polkowickie Centrum Usług Zdrowotnych program „Maluch” jest finansowany z budżetu gminy Polkowice.


otomedia.pl



o © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 9 grudnia 2019
Imieniny
Anety, Leokadii, Wiesława

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl