Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Winne są kleszcze

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Czasami spacer po parku wystarczy, by wrócić do domu z nieproszonym gościem wbitym w skórę. Co zrobić, gdy zauważymy na sobie kleszcza?

Atak kleszczy trwa od kwietnia do listopada. - Kleszcz wbił mi się rok temu, kiedy byłam na wakacjach na Mazurach – powiedziała pani Maria, wrocławianka. - Taki czarny punkcik na łydce. Nie miałam pincety, więc pojechałam do szpitala w Węgorzewie. Tam na ostrym dyżurze wyjęli mi kleszcza i kazali na siebie uważać. Po pierwsze miałam obserwować czy nie pojawia się rumień , bóle głowy i sztywnienie rąk lub nóg. To wskazuje na boreliozę. Po drugie na sztywność karku, bo ta z kolei może oznaczać zapalenie opon mózgowych. Najprostszym sposobem na sprawdzenie jest próba dotknięcia brodą klatki piersiowej. Wyszłam wystraszona. Potem, gdy nawet krzywo spałam i wstawałam z bolącym karkiem, miałam duszę na ramieniu. Tyle się o tej chorobie nasłuchałam.

- Jeszcze do niedawna borelioza była chorobą, która rzadko występowała na zachód Wisły – poinformował pracownik laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej we Wrocławiu. - Teraz jednak przy zwiększonej mobilności zaczyna się pojawiać i u nas. Cierpią na nią zarówno zwierzęta, jak i ludzie. Jak na razie nie zanotowaliśmy zwiększonej ilości próbek do badania pod kątem chorób odkleszczowych, jednak sezon jeszcze przed nami.

Dlaczego borelioza jest taka straszna?

Atakuje ona tkankę łączną, czyli skórę, ścięgna, ściany naczyń krwionośnych, usadawia się w mięśniach i tkance nerwowej. Borelię można znaleźć również we wzgórzu, ośrodku mózgu, który odpowiada za układ czuciowy i zawiaduje odbiorem bólu, rdzeniu kręgowym, miazdze zębowej i gałkach ocznych. Oznacza to, że choroba potrafi pokonać barierę krew – mózg.

Pacjenci, u których diagnozuje się tą chorobę, w znacznej większość mówią, że na początku nie przejmowali się wbitym w ich ciało kleszczem. Dopiero potem zaczyna się z nimi dziać coś dziwnego. Narasta bowiem ból głowy, szumy w uszach. Mieli wyraźne problemy z koncentracją oraz sposobem wysławiania. Opadali z sił. Niektórzy doświadczyli silnych bólów szyi i karku. Drętwiały im ręce.

Trudne rozpoczynanie

Borelioza udaje wiele chorób, dlatego też jest często mylona np. ze schorzeniami reumatycznymi czy neurologicznymi. Stąd też ważne jest by o ukąszeniu kleszcza poinformować swojego lekarza. Nawet po kilku latach od ukąszenia mogą wystąpić niepokojące objawy, gdyż bakteria Borrelia burgdorferi może przybierać postać cysty i w uśpieniu poczekać na dobry moment do rozwoju.

W organizmie może się znajdować kilka różnych form tej bakterii i każdy z nich jest wrażliwy i odporny na inne leki. Natomiast dla układu odpornościowego Borrelia staje się niewidzialna, gdy z krwi dotrze do np. komórek nerwów lub mięśni.

Pierwszym symptomem jest rumień, który wygląda jak czerwona plama na skórze. Nie musi otaczać miejsca ukąszenia po kleszczu, lecz znajdować się gdzie indziej na ciele. Pojawia się już po 1 – 3 tyg. po ukąszeniu. Co ważne, może znikać, blednąc od środka. To znak, że na spacerze nie miałeś szczęścia. Inne objawy są podobne do przeziębienia i często z nim mylone.

Kolejne objawy

Po pierwszej fazie choroba przybiera postać rozsianą. Symptomy mają charakter napadowy, co oznacza że pojawiają się i znikają. Towarzyszy im zawsze uczucie wielkiego zmęczenia. Najbardziej charakterystyczne są: bóle mięśni, bóle stawów, porażenie nerwów, zaburzenia psychiczne (tj.. agresja, depresja), kłopoty z zapamiętywaniem, zaburzenia czucia (np. nadwrażliwość na dotyk). Mogą one sygnalizować i inne choroby, ale dla boreliozy typowa jest ich czterotygodniowa cykliczność: przez 2 tygodnie samopoczucie jest lepsze, a przez 2 gorsze.

Chorego czeka żmudne leczenie. Antybiotyki, antybiotyki i jeszcze raz antybiotyki. Leczenie zależy oczywiście od stadium choroby, w której występuje jej rozpoznanie. Zwykle stosuje się penicyliny, cefalosporyny lub tetracykliny.

Nie tylko ludzie

Na chorobę zapadają również zwierzęta. Jako że lepiej zapobiegać niż leczyć, należy pamiętać o preparatach, chroniących przed kleszczami. Działają one krócej niż te stosowane przeciwko pchłom, stąd też należy je częściej „odświeżać”.

- Oczywiście będę zachęcał do tego, aby z kleszczem przyjeżdżać do weterynarza – powiedział dyżurny na klinikach Uniwersytetu Przyrodniczego. - Szczególnie jeśli wbije się psu w dość nietypowym miejscu, tj. powieka. Trzeba zwracać uwagę na psa. Dolegliwości żołądkowe, w tym szczególnie problemy z rozwolnieniem oraz wymiotami, mogą sugerować tą chorobę. Dodatkowo należy sprawdzać dziąsła i ukrwienie mordy psa czy kota. Gdy są one zbyt blade, a nasz pupil miał kleszcza, należy się skonsultować z lekarzem. W tym sezonie mieliśmy już kilka przypadków tej choroby u psów.


aw



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 29 lutego 2020
Imieniny
Lecha, Lutomira, Wiktora

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl