Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Strzelin
Burmistrz odpowiada Kurowskiemu

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Publikujemy list burmistrz Doroty Pawnuk, który jest odpowiedzią na wcześniejszy lista Krzysztofa Kurowskiego, byłego prezesa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Strzelinie.

Szanowni Mieszkańcy Miasta i Gminy Strzelin

Długo się zastanawiałam, czy odpisywać Panu Kurowskiemu na zamieszczony w Expressie Strzelińskim paszkwil pełen nienawiści, oczywistych kłamstw i pomówień. W liście obrażono nie tylko mnie jako człowieka, ale przede wszystkim naruszono godność Burmistrza Miasta i Gminy Strzelin, wybranego przez mieszkańców w bezpośrednich wyborach. Dlatego uznałam, że nie mogę tej publikacji pozostawić bez odpowiedzi.

Ubiegając się o stanowisko Burmistrza Miasta i Gminy Strzelin nie kryłam, że Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Strzelinie, realizujący budowę kanalizacji dla znacznej części gminy, potrzebuje doświadczonego menadżera i wdrożenia programu oszczędnościowego. Ceniąc doświadczenie prezesa Kurowskiego uważałam, że w trakcie realizacji projektu zmiana personalna na tym stanowisku byłaby niewskazana. Byłam też świadoma, że odwołanie Pana Kurowskiego mogłoby zostać odebrane jako przejaw walki politycznej lub „osobista zemsta”. Nie można przecież zapominać, że były prezes był moim kontrkandydatem w ostatnich wyborach. Udzielone mojej osobie poparcie w II turze wyborów przyjęłam ze zdziwieniem, podejrzewając, że kryje się za nim polityczna kalkulacja. Nigdy jednak nie dawałam panu Kurowskiemu żadnych gwarancji zatrudnienia na stanowisku prezesa ZWiK, a tym bardziej pozwolenia na działania szkodliwe dla gminy i narażające spółkę na wielomilionowe straty.

Już kilka dni po moim zaprzysiężeniu dotarły do mnie informacje o nieprawidłowościach w ZWiK. A na takie działania nie pozwolę nigdy żadnemu podległemu urzędnikowi. Były prezes odmówił udostępnienia upoważnionym przez burmistrza osobom dokumentów, dotyczących przetargu na oczyszczalnię ścieków w Chociwelu oraz uniemożliwił wykonanie czynności kontrolnych.

Kontrowersje wzbudziła próba sprzedaży działki, należącej do ZWiK, a sąsiadującej z nieruchomością Pana Kurowskiego jego…siostrze. Odbyć się to miało bez przetargu, wbrew stanowisku Zgromadzenia Wspólników. Krok ten w porę zablokowała Rada Miejska Strzelina.

Szczytem bezczelności jest argument, że tylko Krzysztof Kurowski może doprowadzić projekt kanalizacji do końca. Jest dokładnie odwrotnie. Szkodliwe decyzje byłego prezesa doprowadziły projekt na skraj katastrofy. Wątpliwości Burmistrza dotyczące wyłonienia wykonawcy na rozbudowę oczyszczalni ścieków w Chociwelu potwierdziła kontrola Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Istnieje podejrzenie bezpodstawnego wykluczenia z postępowania oferenta, który zaproponował najniższą kwotę (była to różnica ok. 7 mln złotych!). WFOŚiGW skierował już do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych wniosek o wszczęcie i przeprowadzenie kontroli postępowania. Co najmniej dziwny był pośpiech pana Kurowskiego, który w grudniu 2010 r., wbrew mojemu kategorycznemu sprzeciwowi, podpisał umowę z wykonawcą, a następnie – znów lekceważąc dyrektywę Burmistrza ­– pospiesznie przekazał wykonawcy plac budowy. To uniemożliwiło przeprowadzenie ponownej procedury przetargowej i wybór tańszego rozwiązania. Jeżeli UZP podzieli nasze wątpliwości to ZWiK może stracić unijną dotację na modernizację oczyszczalni. Zerwanie, umowy, może jednak oznaczać wielomilionowe kary umowne. Taki scenariusz oznaczałby fatalne skutki dla spółki i gminy.

Wcześniejsze działania Pana Kurowskiego naraziły ZWiK na kontrolę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz niekorzystną decyzję, nakładająca na naszą spółkę wodociągową wysoką karę. Straty te pokrywamy obecnie my wszyscy, płacąc więcej za wodę i ścieki. Poważne wątpliwości budzą też wiele innych decyzji odwołanego prezesa, np. powierzenie obsługi w zakresie naliczania płac w spółce firmie, która zleciła to zadanie żonie pana Kurowskiego. Co więcej, na koszt ZWiK wyposażono ją, w niezbędny sprzęt komputerowy wraz z oprogramowaniem.

Dużym zaskoczeniem był zakup mebli dla jednostki realizującej projekt unijny za ok. 60 tys zł. Za rozrzutność byłego prezesa, niestety, słono płacimy w rachunkach za wodę i ścieki. Zaskakującym działaniem odwołanego prezesa jest zawarcie aneksów do umów o pracę z niektórymi pracownikami, przewidujących wysokie podwyżki, a w przypadku jednej osoby – również dwunastomiesięczną odprawę. Aneksy przedstawione spółce już po zmianie w zarządzie są datowane na dzień odwołania byłego prezesa z zarządu!

Dobitnym przykładem przedkładania przez Pana Kurowskiego interesu własnego ponad interes spółki jest umowa o zakazie konkurencji podpisana w 2006 roku pomiędzy przewodniczącym Rady Nadzorczej, a Krzysztofem Kurowskim. W umowie były prezes zobowiązuje się nie podejmować przez 3 lata po ustaniu stosunku pracy działalności konkurencyjnej wobec ZWiK. Przy czym zakaz prowadzenia przedsiębiorstwa w zakresie zaopatrzenia w wodę i odbioru ścieków jest ograniczony tylko do terenu gminy Strzelin!. W zamian za to spółka musi płacić byłemu prezesowi, co miesiąc, przez 3 kolejne lata odszkodowanie w wysokości jego pensji łącznie ze wszystkimi premiami, dodatkami i ekwiwalentami. Są podstawy, aby uznać umowę za nieważną. Zanim tę sprawę rozstrzygnie sąd warto zapytać: czy tak postępuje człowiek przyzwoity?

Pan Kurowski zarzuca mi kłamstwo, twierdząc że 8 kwietnia nie przebywał na zwolnieniu lekarskim. Otóż dysponuję dokumentem ZUS ZLA, który wskazuje niezdolność do pracy pacjenta w dniach od 04.03 do dnia 11.04.2011 r. Wbrew temu, co twierdzi odwołany prezes, nie można sobie zaplanować przerwy w chorobie i „odwiesić” zwolnienia. Czy ZUS o tym wiedział wypłacając mu zasiłek chorobowy?

To wszystko skłoniło mnie do decyzji o zmianie w zarządzie spółki. Podjęłam ją samodzielnie, wyłącznie po konsultacji z prawnikami. Odwołany prezes, w żenujący sposób, przywołuje osobę mojego ojca, obrażając człowieka, który na moją decyzję nie miał żadnego wpływu. Oświadczam kategorycznie, zmian w zarządzie spółki dokonał Burmistrz Miasta i Gminy Strzelin, mając do tego pełne prawo oraz solidne podstawy. Odwołany prezes rozmija się z prawdą pisząc: „w spółce jest również pan Klimaszewski, który został powołany na członka zarządu”. Otóż Stanisław Klimaszewski objął stanowisko prezesa zarządu w miejsce odwołanego Krzysztofa Kurowskiego. Ten pisze dalej: „z funkcji prezesa zarządu można mnie odwołać, natomiast pełnomocnictwo ds. realizacji projektu unijnego MAO niestety nie”. To kolejne kłamstwo. Funkcję Pełnomocnika ds. Realizacji Projektu pn. „Budowa kanalizacji w Gminie Strzelin wraz z modernizacją oczyszczalni ścieków w Chociwelu” (tzw. MAO) powierzył panu Kurowskiemu poprzedni Burmistrz, działający jako Zgromadzenie Wspólników ZWiK. 26 kwietnia 2011 r. Zgromadzenie Wspólników uchyliło uchwałę powołującą pana Kurowskiego na funkcję MAO. Następnie, Uchwałą Zarządu Spółki, Krzysztofa Kurowskiego prawomocnie odwołano z funkcji (MAO). Stanowisko powierzono innej osobie posiadającej uprawnienia MAO. Zapowiedź byłego prezesa, że poskarży się Ministerstwu Ochrony Środowiska i Unii Europejskiej jest żenująca. Nowy Zarząd poinformował już o tej zmianie niezbędne organy i uzyskał ich akceptację.

W ZWiK nie ma żadnej dwuwładzy. Spółka ma nowego prezesa, który w pełni kontroluje jej działalność. Krzysztof Kurowski jest zwykłym pracownikiem spółki, przebywającym ostatnio na zwolnieniu lekarskim. Rozwiązanie z nim umowy o pracę, wymaga zgody Rady Powiatu Strzelińskiego. To ostatnia, formalna przeszkoda, aby zakończyć wszelkie związki Krzysztofa Kurowskiego ze spółką. Mam nadzieję, że członkowie Rady wezmą pod uwagę wszystkie racjonalne argumenty i podejmą właściwą decyzję. Orzecznictwo Sądu Najwyższego wykazuje jednoznacznie, że odwołanie pracownika ze stanowiska prezesa zarządu stanowi przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie mu umowy o pracę, której zawarcie wiązało się bezpośrednio z powołaniem go na to stanowisko.

Krzysztof Kurowski, w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, obrzuca innych ludzi błotem. Ktoś w końcu miał odwagę podjąć trudną, ale konieczną decyzję, na którą czekało wielu mieszkańców naszej gminy. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych, a nowy prezes strzelińskich wodociągów, Pan Stanisław Klimaszewski to doskonały fachowiec oraz uczciwy i skromny człowiek.


Dorota Pawnuk



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 29 lutego 2020
Imieniny
Lecha, Lutomira, Wiktora

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl