Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk


Gdzie się podziały 4 miliony ubezpieczonych Polaków?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
- Polacy ubezpieczeni czy nieubezpieczeni? – ja tego nie wiem. Wiem za to, że nie ma ich w CWU (Centralny Wykaz Ubezpieczonych) – więc za nich nie zapłacę – tak o prawie 4 milionach Polaków wypowiedziała się obecna prezes NFZ Agnieszka Pachciarz podczas spotkania z lekarzami rodzinnymi z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia w sprawie systemu, który razem z nową ustawą ma obowiązywać od 1 stycznia.

Organizacja lekarzy rodzinnych z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia jest zaskoczona nonszalancją prezes NFZ, która beztrosko podchodzi do kwestii weryfikacji prawa do świadczeń polskich obywateli. Prezes instytucji zarządzającej ponad 60 miliardami złotych, nie odróżnia podstawowych pojęć z ustawy, na podstawie których pełni tę funkcję. Nie rozumie lub udaje, że nie rozumie problemu, jaki za chwilę spadnie na 4 miliony Polaków a także lekarzy, zwłaszcza podstawowej opieki zdrowotnej, w związku z tworzonym dalece enigmatycznym, ale za to nad wyraz kosztownym systemem do weryfikacji uprawnień [e-WUŚ]. Od miesięcy lekarze czekają na rzetelne informacje, jak będzie wyglądała taka weryfikacja w przypadku POZ. W tym celu w dniu 31 października 2012 odbyło się spotkanie przedstawicieli PPOZ z prezes NFZ.

- Od lat zgłaszamy wątpliwości co do funkcjonowania CWU, możliwości sprawdzania prawa do świadczeń, zasad zgłaszania pacjentów do tego systemu. Z danych na dziś, które mamy z NFZ wynika, że ponad 10 % Polaków - czyli około 4 mln - brakuje w systemie CWU i nie jest to związane z ich brakiem uprawnienia do świadczeń. W Polsce tak faktycznie prawie nie ma pacjentów pozbawionych prawa do świadczeń. Są tylko tacy, którzy nie mają uregulowanego statusu. Jak pamiętamy, MZ na początku tego roku podało, że w Polsce nieubezpieczonych jest mniej niż 1% Polaków. Skąd zatem taka przepaść w statystykach pomiędzy danymi MZ a NFZ? I gdzie się podziali ci, którzy mają prawo do świadczeń, ale mimo to z różnych powodów nie widnieją w CWU? Na te i szereg innych pytań nie potrafiła odpowiedzieć na spotkaniu pani prezes Pachciarz, natomiast z rozbrajającą nonszalancją stwierdziła jednoznacznie, że za tych wszystkich, których nie ma w CWU, ona nie zapłaci. Pytamy zatem – kto za tych pacjentów zapłaci? – oni sami, mimo odprowadzania zdrowotnej składki, czy może my lekarze? – komentuje spotkanie doktor Bożena Janicka prezes PPOZ

Lekarze od lat oczekują na system, który ułatwi im weryfikację uprawnień swoich pacjentów, co jest nie tylko niezbędne przy rozliczeniach z NFZ, ale także niosłoby informację o prawach pacjenta do refundacji leków. Jednak system e-WUŚ, który obecnie powstaje, nie tylko nie spełni oczekiwań środowiska medycznego, a wręcz przeciwnie, bardzo utrudni pracę lekarzom i życie pacjentom.

- Zgodnie z założeniami przedstawionymi lekarzom z PPOZ od nowego roku pacjent będzie musiał wiedzieć na pewno czy jest w CWU. Jak ma to zrobić, tego pani prezes NFZ jeszcze nie wie, ale wie, że taką wiedzę pacjent może posiąść tylko osobiście, stawiając się z dowodem tożsamości w swoim oddziale NFZ. Natomiast jeśli chodzi o lekarzy, to prezes NFZ zamierza jeszcze w listopadzie udostępnić poradniom i gabinetom POZ działającym w ramach umowy z NFZ listy brakujących pacjentów w CWU. Do końca tego roku i następnie każdego kolejnego miesiąca nowego roku - lekarze, pielęgniarki, położne – mamy jeździć po domach, wydzwaniać i  informować pacjentów o tym, że nie ma ich lub członków ich rodzin w cudownie działającym systemie e-WUŚ? Naszymi rękoma chce się zreperować niedoskonałości systemu, który kosztował już Państwo miliardy złotych. Na barkach lekarzy ma spoczywać poprawianie systemów nieudolnie produkowanych przez jedną firmę informatyczną? (Wykonawcą systemu informatycznego zarówno ZUS, jak i NFZ jest ta sama firma, a systemy ze sobą nie potrafią „rozmawiać”). My na to mówimy: Nie pani prezes! i jeszcze raz NIE! – mówi doktor Andrzej Masiakowski ekspert PPOZ ds. Strategii.

- Od kilku miesięcy dochodzą do obywateli tego kraju informacje o zmianie zasad weryfikacji uprawnień pacjentów w czasie udzielania świadczeń medycznych w ramach umów z NFZ. Ogólnikowe wzmianki na temat tworzonego e-WUŚ są na tyle niepokojące, że zaczęliśmy dochodzić, jak właściwie ma on funkcjonować i na ile zebrane w nim dane będą wiarygodne i rzetelne dla nas lekarzy i naszych pacjentów. System podobno był ostatnio testowany, nikt jednak nadal nie wie, jak ma działać, i czy w ogóle działa, a przecież miał hulać już w październiku tego roku. Niestety prace przesunęły się aż do 1 stycznia 2013. Ciekawe co usłyszymy w styczniu - następny styczeń 2014 roku, czy jeszcze później ? – pyta doktor Janicka

- Premier Donald Tusk, minister Michał Boni zapewniali, że teraz to już będzie prosto, spokojniej i tak w ogóle, to nie ma się czym przejmować - wystarczy tylko dowód osobisty i Pesel. Nie ma potrzeby noszenia dokumentów ubezpieczeniowych ze sobą. Placówka medyczna sprawdzi Pesel w CWU za pomocą systemu e-WUŚ i wszystko będzie jasne. A jak nas nie będzie w CWU, to złożymy oświadczenie w poradni lub w szpitalu, że jesteśmy ubezpieczeni i też będzie dobrze, bo dalej to już weryfikacją zajmie się sam NFZ, który będzie dochodził zwrotu środków za udzieloną poradę od podmiotu , który zapomniał zgłosić ubezpieczonego do wykazu CWU. Czyli problem spadnie na pracodawców, ZUS,KRUS itd. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Jak wierzyć mamy w to, o czym zapewniał premier? Czy może znowu chodziło o przepompowanie pieniędzy w niedziałający system, zachowując przy tym wszelkie pozory, że jest to niezbędne narzędzie. Tylko dla kogo?, bo na pewno nie dal nas, ani też nie dla pacjentów – dodaje doktor Eugeniusz Michałek członek zarządu PPOZ.

Od 1 stycznia wg założeń Centrali NFZ i prezes Pachciarz, znikną z finansowania miliony Polaków w POZ, dla których POZ już nie zapewni gotowości do udzielania świadczeń na wypadek ich przyjścia , a jednocześnie zmniejszy się finansowanie świadczeń dla potrzebujących w ramach solidaryzmu społecznego, bo tych pieniędzy nie będzie. Prezes NFZ zaoszczędzi około 700-800 mln a może i miliard na POZ, na gotowości i zabezpieczeniu w świadczenia polskich obywateli .

Czy POZ utrzyma dotychczasowe świadczenia lekarskie, pielęgniarskie, położne - setki milionów porad, wizyt, patronaży, z tak okrojonych środków finansowych, spadku nakładów na POZ już nie do 12 % ale do około 10%? Czy świadczeniodawcy POZ podejmą się tego nierealnego zadania? Odpowiadamy: Panie Prezydencie Komorowski, Panie Premierze Tusk, Panie Ministrze Arłukowicz: NIE!

Pani prezes NFZ demontuje system podstawowej opieki zdrowotnej – finansowo i organizacyjnie, a to grozi już tylko jednym - brakiem jedynego, jeszcze dostępnego zabezpieczania do świadczeń medycznych dla naszych obywateli.


PPOZ



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Piątek 12 sierpnia 2022
Imieniny
Hilarii, Juliana, Lecha

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Nieruchomości Strzelin