Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
- W naszej branży panuje duch wspólnoty – uważają Grzegorz i Arletta Ziemian, założyciele Browaru Stu Mostów. Dlatego zaprosili pracowników nieistniejących już wrocławskich browarów, by oficjalnie odsłonili warzelnię – serce browaru.
Piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina

Piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

5 sierpnia, z okazji Dnia Piwowara, odbył się I Zjazd Pracowników Byłych Browarów Wrocławskich. Było to spotkanie pracowników browarów, których historie w naszym mieście przerwała wojna, nacjonalizacja albo globalizacja. Zjawili się ludzie, którzy szczerze chcą tego, by Wrocław miał browar, i mają ku temu powód szczególny. Zawodowo byli związani z produkcją piwa. Jako pierwsi zobaczyli nową linię technologiczną w powstającym Browarze Stu Mostów i odsłonili serce instalacji, czyli warzelnię.

Przy ul. Długosza zebrało się kilkadziesiąt osób ze wszystkich możliwych działów. Pojawił się Fryderyk Krukowski, wieloletni prezes Browaru Piast, przyszli piwowarzy, pracownicy warzelni, leżakowni, rozlewu, słodowni, filtracji, zacierania, fermentowni, marketingu, kadr, technologii. Wszyscy mocno wzruszeni, gorąco kibicują Arlecie i Grzegorzowi Ziemian.

- To skandal, że w takim mieście jak Wrocław nie ma browaru z prawdziwego zdarzenia - mówił poruszony Leszek Stala, były szef browaru na Zakrzowie. – Jestem szczęśliwy, że tacy młodzi ludzie odbudowują tradycję.

Leszek Stala wraz z innymi fachowcami z podziwem oglądali warzelnię i resztę linii produkcyjnej. Nowoczesna i imponująca – to były najczęściej powtarzane słowa.

– Piwo buduje więzi – mówi Grzegorz Ziemian. – Dostajemy wsparcie z wielu stron. Oprócz wrocławskich browarników, mamy pomoc i zachętę Uniwersytetu Przyrodniczego i Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej. Przez wieki picie piwa było symbolem przyjaźni i chęci dzielenia się. Tak jest do dziś.

Spotkanie różnych pokoleń piwowarów pokazało, jak niezwykła jest to branża. W browarze pojawili się ludzie, którzy warzyli piwo przez dziesiątki lat. Przyszli, żeby okazać wsparcie i radość, że Wrocławianie po latach znów będą mieli własną markę piwa.

- Cieszę się, że będę znów mogła pić miejscowe trunki – mówi Czesława Szpunar, starszy mistrz piwowar. – Każdy piwowar wie, że piwo smakuje najlepiej 30 kilometrów od komina.

Piwo jest kamieniem węgielnym cywilizacji, społecznym spoiwem, symbolem dzielenia się. Na piwo zawsze idzie się z przyjaciółmi, zawsze z dobrymi emocjami i po dobry nastrój. Spotkanie w Browarze Stu Mostów pokazało, jak wiele jest prawdy w tych słowach.


IC



o © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Niedziela 8 grudnia 2019
Imieniny
Delfiny, Marii, Wirginiusza

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl